Wpisy z tagiem: lęki
środa, 09 grudnia 2009
Nie lubię tego miasta, nic na to nie poradzę. Po prostu w ogóle nie lubię wielkich miast, zwłaszcza jeśli jestem w nich sama - czuję się przytłoczona i zagubiona. Tym razem wizyta w Warszawie była całkiem znośna, bo przez większość czasu miałam dobre towarzystwo. Na targach też było całkiem ciekawie, bo ciągle miałam co robić, obejrzałam też kilka pokazów najnowszych kolekcji sukien ślubnych i muszę przyznać, że było co podziwiać. Jednak tak to już chyba jest, że najbardziej pamięta się to, co wzbudziło największe emocje - i akurat w przypadku tego wyjazdu najsilniejsze emocje były negatywne. Z pewnością właśnie to, co złe, najsilniej zapadnie mi w pamięć. Nocleg w jednym pokoju z 5 facetami i brak dostępu do prysznica po całym dniu w dusznej hali targowej to nie jest szczyt marzeń... Na szczęście udało się uratować sytuację, ale niesmak pozostał. No i z pewnością stres nieźle dał się we znaki mojemu serduszku... Ba, zastanawiałam się, czy przypadkiem nie osiwiałam, ale warstwa farby skutecznie uniemożliwia mi sprawdzenie tego ;) Żeby jednak nie było zbyt nudno, przed powrotem do domu dowiedziałam się też, jak zaczyna się atak paniki. Nigdy więcej samotnego pobytu w wielkim zatłoczonym centrum handlowym... Gdyby od podziemia i świeżego powietrza dzieliło mnie choćby jedno piętro więcej, byłoby ze mną krucho. Agorafobia? To podobno także lęk przed przebywaniem w tłumie... bo o otwartej przestrzeni to w tamtej chwili marzyłam ;) Ale u mnie kluczem do problemu była chyba samotność - bo bez obaw mogę tkwić w największym tłoku, jeśli mam przy sobie kogoś, z kim czuję się bezpiecznie. Trochę mnie to martwi, bo ostatnio 2 razy spanikowałam, gdy w supermarkecie Mąż zniknął mi z oczu i nie umiałam Go znaleźć... W mgnieniu oka serce zaczęło wariować po swojemu, zrobiło mi się słabo, nogi się pode mną ugięły. A przecież nigdy przedtem nie miałam z tym problemów. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Moja twórczość
Podczytuję
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||