Wpisy z tagiem: sny

poniedziałek, 16 maja 2011

Miałam ostatnio kilka głupich snów. Przy jednym popłakałam się ze śmiechu, gdy próbowałam go opowiedzieć Mężowi. Oczywiście widać w tych snach odbicie rzeczywistości, ale jak to ze snami bywa, jest to raczej odbicie w krzywym zwierciadle.

Śniło mi się np. że zamiast Maksia mamy bliźnięta. Zupełnie do niego niepodobne i takie na oko 4-miesięczne. W moim śnie miałam zaplanowany jakiś zabieg w szpitalu, więc nakarmiłam dzieci, położyłam je do łóżeczka (jednego?!) i poszłam, ze stoickim spokojem myśląc, że przecież Arek wróci po południu z pracy, więc się nimi zajmie. Fajna ze mnie matka ;) Żeby było ciekawiej, w szpitalu dowiedziałam się, że Arek jest tam również, na intensywnej terapii (taaak, echo porodu jak nic...), więc poszłam zobaczyć co się dzieje. Zastałam Męża w świetnej kondycji, pogadaliśmy, okazało się, że będzie musiał tam zostać kilka dni - w tym momencie mnie olśniło, że w takim razie nie ma kto się zająć dziećmi, a skoro mój zabieg nie jest taki pilny, to wracam do domu. Niech mi ktoś powie, skąd się biorą w głowie takie głupoty??

Śniło mi się również, że zdenerwowana na sąsiadkę, która skrytykowała fakt, że dokarmiam dziecko mlekiem modyfikowanym, rzuciłam w nią... butelką mleka ;) Nawet po przebudzeniu było mi głupio.

Skoro już o głupotach mowa, kilka cytatów z życia wziętych:

- Moja siostrzenica Kasia, lat 7, o dźwięku wydawanym przez Maksia w pierwszych tygodniach życia, a przypominającym śmiech: "Ciociu, jak on się śmiesznie śmieje! Jak wiewiórka!" :D

- Arek przekonuje Maksa, żeby chwilę poczekał cierpliwie, bo "mleko już się grzeje". A że akurat mleko nie grzało się, a wręcz przeciwnie - chłodziło, to bardzo mądrze stwierdziłam, że "mleko ogrzewa się wstecznie" ;) Używamy tego zwrotu do tej pory ;)

10:05, berenika1000
Link Komentarze (10) »
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      


Lilypie Second Birthday tickers







Lubię czytać