Wpisy z tagiem: dzieci
niedziela, 12 czerwca 2011
Wiem, że ostatnio zasypuję Was notkami, ale choćby nie wiem co, nie mogę o tym nie napisać. Znajomi, o których kiedyś wspominałam, doczekali się swojej małej Księżniczki!!! Kilka miesięcy temu dowiedzieli się, że już na nich czeka, a w ten weekend nareszcie się spotkali. Cieszę się przeogromnie, a oni na pewno 100 razy bardziej :) *** Za to nasze dziecię zadziwiło nas dziś rano kolejną nową umiejętnością. Wyprostowana rączka, przechylona główka i... już! Udało się! Przewrócił się z brzuszka na plecy! :)
piątek, 10 czerwca 2011
Jak to się dzieje - z dwóch maleńkich bezkształtnych komóreczek powstaje KTOŚ. Ktoś, kto ma rączki, nóżki, ma najpiękniejsze oczy na świecie, własne zdanie i mnóstwo radości w każdym gramie swojego ciała. W głowie mi się nie mieści, jak to jest możliwe, a jednak JEST. Prawdziwy CUD. Wiem, że jako matka jestem nieobiektywna, ale uważam, że Maks jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie :) I musiałam się tym pochwalić :) Kocham go tak, że nie da się tego wyrazić słowami.
środa, 08 września 2010
Wczoraj powiedziałam siostrzenicy i siostrzeńcowi (lat odpowiednio: 6 i 5), że "mam w brzuszku dzidziusia" ;) Wziąwszy pod uwagę, że od około roku pytali, kiedy to w końcu nastąpi, bardzo chciałam się z nimi podzielić tą nowiną. Byli oczarowani, zwłaszcza Kasia (kurczę czy kobiety tak mają od urodzenia??). Zaczęło się rozmyślanie, jak to "na urodziny Kasi ciocia przyjdzie z duuuużym brzuszkiem, a na urodziny Krzysia już z dzidziusiem" i że będą z nim chodzić na spacery w wózku. A już największą frajdę mieli z tego, że dzieciątko jest na razie takie malutkie (pokazałam im orientacyjnie jakieś 2,5 cm ;) ) i ONI TEŻ KIEDYŚ TACY BYLI! :))))
niedziela, 28 marca 2010
Niewiele piszę, bo niewiele się dzieje. Moje myśli znów krążą wokół powiększania rodziny... pewne decyzje zostały już podjęte i już wkrótce rozpoczynamy drogę prowadzącą do starań, ale jak wiadomo droga ta musi trochę potrwać, zwłaszcza gdy się bierze tabletki anty. Wczoraj przelatywały nad nami bociany, sztuk 3, Mąż oczywiście wywróżył z tego trojaczki ;) Z tego wszystkiego w nocy śniło mi się, że 2 znajome były w ciąży i urodziły (Gosiu - Ty byłaś! pięknie wyglądałaś w ciąży i nawet widziałam Wasze nowonarodzone dzieciątko! :) ). Niezły zbieg okoliczności, bo zaraz po przebudzeniu dostałam SMSa od koleżanki, że chyba zaczyna rodzić :D Teraz trzymam kciuki, żeby szybko poszło, bo się męczy biedactwo, od 5:00 dręczą ją bóle krzyżowe, a te są podobno najgorsze :/ Liczę na to, że za parę godzin zrobię "edit" notki z informacją o Zosi lub Maurycym ;)
*** Edit, 2 kwietnia: dziś rano urodziła się Zosia :) Skarb ma 4010g i 58 cm, a rodzice są najszczęśliwsi na świecie. Nawet ciocia cieszy się jak z własnego i ryczała rano w pracy jak głupia ;) Również dziś inna bliska mi para otrzymała zgodę na adopcję, będącą uwieńczeniem baaaardzo długich starań o nią. Cieszę się więc podwójnie, bo zwiastuje to kolejne dzieciątko w kochającej się rodzinie - nie wiadomo jeszcze tylko kiedy się pojawi.
piątek, 12 lutego 2010
Zbliża się sezon rozliczeń podatkowych. Od kilku lat każdy z nas ma możliwość przy tej okazji komuś pomóc, przekazując 1% swojego podatku na organizacje pożytku publicznego. Potrzebujących jest wielu i komukolwiek przekażecie tej procent, będzie to dobry uczynek. Dlatego zachęcam przede wszystkim do tego, żeby rubryka dotycząca przekazania 1% podatku w Waszym rozliczeniu nie pozostała pusta! I nie myślcie, że jeśli ten 1% wynosi raptem złotówkę, to nie warto. WARTO! Komuś ta złotówka może być potrzebna! Jeśli nie macie pomysłu, co zrobić ze swoim procentem, podpowiem, komu ja przekażę swój. Będzie to śliczna 5-letnia Hania z Lublina, o której możecie poczytać na blogu "Lądowanie w Holandii" widniejącym w zakładkach. Więcej na temat tego, jak przekazać dla niej swój 1% podatku możecie przeczytać TUTAJ. Zachęcam też do śledzenia jej historii na wspomnianym blogu :)
piątek, 05 lutego 2010
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Moja twórczość
Podczytuję
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||