Lilypie Kids Birthday tickers

Lilypie First Birthday tickers

Lubię czytać








Blog > Komentarze do wpisu

Przegląd filmowy nr 6

Dawno nie było, ale też miałam długą przerwę w oglądaniu. Teraz nadrabiam wylegując się w łóżku na L-4 ;) Ale tymczasem zaległości z kilku ostatnich miesięcy:

"Wilk z Wall Street" (2013) - po "Wielkim Gatsby'm" wprost nie mogłam się doczekać kolejnego filmu z Leonardo. I oczywiście był bardzo dobry, był z rozmachem, ALE nie zrobił na mnie wrażenia. Nie był to film, który zapamiętam. Choć Leonardo znakomity jak zawsze. I właściwie w tym filmie tylko on.

"W ciemności" (2012) - znakomity! Historia lwowskiego złodziejaszka, który pomaga grupie Żydów zbiegłych z getta ukrywać się w kanałach. Film niezwykle emocjonujący. Na końcu kilka zdań o tym, jak historia Sochy i "jego Żydów" potoczyła się dalej (uwielbiam, gdy takie rzeczy są w filmach, bo zawsze się zastanawiam co było dalej), niestety jedna z informacji złamała mi serce.

"Musimy porozmawiać o Kevinie" (2012) - bardzo dziwny film. Ciekawie zrobiony, przeszłość i teraźniejszość wciąż się przeplatają, widzimy główną bohaterkę "przed" i "po" dramatycznych wydarzeniach, zbliżamy się do nich w czasie, aż stają się punktem kulminacyjnym. Film zmusza do zastanowienia - czy Kevin był taki, bo matka nie umiała go kochać, czy matka nie umiała go kochać, bo był taki?

"Sekretne życie pszczół" (2008) - to jakby zupełne przeciwieństwo historii o Kevinie. Bardzo ciepła opowieść o dziewczynce, która ucieka z domu, by poznać prawdę o swojej matce. W tle wątek walki z rasizmem i szczęśliwe życie w zgodzie z naturą. Zaskoczyło mnie pojawienie się w tym filmie Alicii Keys. Świetna rola!

"Sekretne życie Waltera Mitty" (2013) - bardzo przyjemna komedia! Pewnie już zauważyliście, że rzadko je oglądam. Tą jednak warto było, nie jest "głupkowata", a chwilami przestaje nawet być komedią, zmieniając się w ciekawy film obyczajowy. Historia zwykłego, dość nudnego faceta, który stale ucieka w świat fantazji. Życie zmusza go do wyruszenia w podróż, w której przeżyje przygody, o jakich nawet nie śnił. Jest wątek fotograficzny! :D

"Idealne matki" (2013) - ciekawostka związana z tytułem tego filmu jest taka, że gdy go oglądałam, tytuł wyświetlił się jako "Two mothers", a wszędzie w sieci figuruje jako "Adore". Mniejsza o to. Film o dwóch przyjaciółkach, matkach dwóch dorosłych synów. Ta czwórka wplątuje się w skomplikowaną miłosną relację, a gdy postanawiają się z niej wyplątać, komplikują sobie życie jeszcze bardziej. Mam mieszane uczucia po tym filmie.

"Łowcy głów" (2012) - niemiecko-norweski (:D) thriller, ekranizacja powieści Jo Nesbø. Zawodowy headhunter, po godzinach zajmujący się kradzieżą dzieł sztuki, podczas jednego ze "skoków" wpada w pułapkę. W życiu nie widziałam tak pokręconego thrillera! Jest tam tyle przedziwnych zwrotów akcji i tyle zaskoczeń, że wręcz niemożliwe zmieścić to wszystko w 100-minutowym filmie. A jednak!

"Kod nieśmiertelności" (2011) - ciekawy thriller, w roli głównej Jake Gyllenhaal. Główny bohater, żołnierz, bierze udział w eksperymencie, dzięki któremu może wcielić się w inną osobę na 8 minut przed jej śmiercią. Ktoś wysadza w powietrze pociąg, a on kilkukrotnie wcielając się w jadącego nim nauczyciela, ma znaleźć sprawcę w ciągu 8 minut. To historia z gatunku "dzień świstaka", wszystko zaczyna się kilka razy od początku, a bohater próbuje coś zmienić, łudząc się, że może jeszcze zapobiec katastrofie...

"Atlas chmur" (2012) - nietypowy film, składający się z kilku wątków rozrzuconych w czasie i przestrzeni. Niektóre jakoś się łączą, inne nie bardzo - ja szczerze mówiąc przez całe 3h liczyłam na to, że się połączą i się rozczarowałam. Ale jeśli oglądać każdy wątek osobno, to są nawet ciekawe. Najciekawsze jest jednak to, że w tych kilku wątkach grają wciąż powtarzający się aktorzy - w różnych wcieleniach. O ile np. Toma Hanksa jest stosunkowo łatwo rozpoznać, o tyle z innymi bywa ciężko. Dlatego radzę patrzeć uważnie, a na koniec obejrzeć napisy, gdzie jest pokazane każde wcielenie. Ubaw po pachy ;)

"Lektor" (2008) - doskonała Kate Winslet w roli głównej. Chyba się kiedyś pokuszę o przegląd filmowy dedykowany tylko jej (to samo z Leonardo i może z kilkoma innymi ulubieńcami?). Akcja filmu rozgrywa się w Niemczech, nastoletni chłopak nawiązuje romans ze starszą od siebie kobietą. Po latach spotyka ją ponownie - jako oskarżoną o nazistowskie zbrodnie. Poruszający dramat z literaturą w tle.

"Jak zostać królem" (2010) - genialny!!! Król Jerzy VI obejmuje tron. Ma jednak wielki problem: jąka się, a publiczne wystąpienia są nieuniknione. Po wyczerpaniu wszystkich innych środków, trafia do nietypowego specjalisty. Colin Firth i Geoffrey Rush - duet aktorski na najwyższym poziomie. Film zdecydowanie warto zobaczyć, jest i wzruszająco, i śmiesznie. Rewelacja.

"Igrzyska śmierci" (2012) i "Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia" (2013) - ciekawa antyutopia w klimatach przygodowych i filmu akcji, ekranizacja powieści (podobno również świetnej) Suzanne Collins. W roli głównej znakomita Jennifer Lawrence (za tą rolę ją uwielbiam, ale w "Poradniku pozytywnego myślenia" też była świetna). Poza tym ten film to jeden z nielicznych przypadków, gdzie druga część nie ustępuje w niczym pierwszej. Z niecierpliwością czekam na trzecią, która pojawi się jeszcze w tym roku. To też jeden z nielicznych filmów, na które chodzimy razem z Mężem i oboje tak samo czekamy na kolejne. Nie mogę nie zwrócić jeszcze uwagi na nazwisko głównej bohaterki: Katniss Everdeen. Dawno nie słyszałam czegoś równie oryginalnego i ładnego zarazem :)

poniedziałek, 01 września 2014, berenika1000
Tagi: film

Polecane wpisy

Komentarze
2014/09/01 20:27:31
Czytałam książkę "Lektor" i bardzo mi się podobała
-
2014/09/02 13:27:57
Też mi się podobały Igrzyska Śmierci i Jak zostać królem. A kilka innych pozycji z Twojej listy czeka w kolejce do obejrzenia :)

A jak przedszkole Skowronka?
-
2014/09/02 13:46:40
Odpisałam u Ciebie Myszko ;)))
-
2014/09/03 13:06:50
A wiesz polecam Ci film "Między wierszami" :)
-
2014/09/03 18:37:53
Tak :-)
-
2014/11/07 11:39:34
Dzięki za listę, parę z tych filmów było mi obcych, a po opisie zdecydowanie zachęcają. Szczególnie że nadeszła jesień, teraz z pewnością będzie dużo czasu by z herbatą pod kocem rozpalić kominek w domu i obejrzeć jakiś film :)