|
Blog > Komentarze do wpisu
11 miesięcyW 11 miesiącu Maks: - nauczył się siadać z czworaków; - doskonalił umiejętność chodzenia przy meblach, ścianach oraz prowadzony za rączki; - nauczył się pięknego słowa MAMA; - nauczył się pić samodzielnie z kubeczka treningowego; - wyhodował dwa kolejne zęby (górne jedynki) ;) To takie najbardziej "konkretne" zmiany. Jest też mnóstwo drobiazgów, wciąż mam wrażenie, że zmienia się prawie z dnia na dzień... Np. kilka dni temu odkryłam, że umie już "jeździć" autkami, czyli używać ich zgodnie z zastosowaniem, a nie np. rzucać nimi o podłogę ;) Na koniec pozwolę sobie zacytować Hafiję, która tak pięknie opisała niedawno to, co i ja czuję jako mama: "Gdzie jest ten bobas którym nie mogłam się nacieszyć i którym się nie nacieszyłam ile trzeba? Czy to jest ten słodki smutek rodzica? Duma z dziecka i jednocześnie żal, że TO JUŻ MINĘŁO, że on się zmienia, że dorasta, a ja nie mogę żadnej z tych pięknych ważnych chwil zatrzymać dla siebie? 11 miesięcy... Nie odmierzam czasu swoimi urodzinami a dniami, miesiącami Jego życia... i każdy dzień ulatuje między palcami, a ja płaczę bo nie mogę tych dni ponownie przeżyć, trzymam te wspomnienia w sercu i płaczę..." środa, 01 lutego 2012, berenika1000
Tagi:
rozwój
Komentarze
Gość: mała zuchwała, 77-236-9-66.home.aster.pl
2012/02/01 10:27:29
to co cytujesz czuje dopiero od 3 -4 tygodni....ale to święta prawda....
2012/02/01 11:05:47
:) Najpierw człowiek mówi, kiedy on zrobi to albo to, a potem mówi a pamiętasz jak to niedawno było jak tylko spał i jadł.
2012/02/01 12:17:33
Gratuluję osiągnięć! Idzie jak burza.
W tym miejscu początkowo umieściłam epistołę o tym, jak to wcale nie od razu zaczęłam tęsknić za pierwszymi miesiącami życia Tuśki, i jak to raczej dominowała radość, że Mała robi się samodzielna, a ja mogę spać ;) ---no ale przydługa to była opowieść, a wystarczy jedno przesadnie rozbudowane zdanie, które niniejszym popełniłam ;). 2012/02/01 19:41:19
Myszko - dokładnie tak! :D
Mała :*** I tyle jeszcze przed nami... a czas przyspiesza. Getpink - a szkoda bo ja lubię długie opowieści! Może jednak się skusisz?? :) 2012/02/01 20:04:05
Popłynęłabym w żale ;) A jako że w internecie wszystko można znaleźć nawet po x latach, to lepiej nie ;) Po co ma się moje dziecko zdziwić ;)
2012/02/01 20:05:57
Z każdym Twoim wpisem uświadamiam sobie, że czas gna jak szalony, jak byłam ostanio to np. miał jeden ząbek a teraz ma już cztery.
A już za miesiąc impreza u Skowronka :)))) 2012/02/01 22:48:33
Najlepsze jest jednak to, że każdy etap z dzieckiem jest wspaniały i niezwykły. Nie ma co płakać za noworodkiem. Roczniak jest super, podobnie jak dwulatek i przedszkolak. Podobno nawet nastolatki mają swoje zalety ;).
2012/02/02 20:50:15
Ale ja nie płaczę za noworodkiem ;) Tylko za tym, że czas tak szybko ucieka i wydaje się, że zanim człowiek zdąży się nacieszyć, to już jest INACZEJ. Pięknie, ale inaczej :)
|
|